Kiedy "karoseria" pojechała do malowania, my dłubaliśmy sukcesywnie dalej...
Przyszły nowe tarcze (wszystkie) i nowe śruby mocujące - nie czarne lecz srebrne, co zrobić, a i kształt tarcz troszkę inny od oryginału, ale wszystko to kwestia kasy...
Przyszły przewody hamulcowe w oplocie, kierownica oryginalnie (nie chrom tylko czarna, bo tak chciałem) nowe ciężarki kierownicy (też czarne, nie chrom, bo tak chciałem)...
Nowe tarcze sprzęgłowe i do przodu...












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz