Braciszek swoją sztukę też dopieścił...
Jest pięknie przygotowana pod malowanie (oklejenie). W oryginale TRIcolor wyglądał pięknie...
A z tego co wiem, zamysł był oklejenia "papierosowo" ;)
Życie pokaże, co wyniknie z tego...
Braciszek swoją sztukę też dopieścił...
Jest pięknie przygotowana pod malowanie (oklejenie). W oryginale TRIcolor wyglądał pięknie...
A z tego co wiem, zamysł był oklejenia "papierosowo" ;)
Życie pokaże, co wyniknie z tego...
Dokładnie w 9 miesięcy od zakupu zostało zrobione wszystko co w mojej mocy, by był to zawsze gotowy do jazdy, sprawny techniczne, ładny, bezawaryjny, bezpieczny motocykl. Pierwsza przejażdżka po okolicy...
Bez czytania dokumentacji technicznej, szukania informacji w internecie nie da się przy tego typu sprzęcie wiele zrobić. Trzeba przynajmniej zakupić to:
Po grubej robocie, pozostają już tylko ostatnie pieszczoty...
Kiedy my wymienialiśmy drobiazgi, Szczepan malował, kiedy On malował, my grzebaliśmy dalej przy sprzętach i tak to leciało...
Niestety spektrofotometr nie chciał odczytać koloru kasku, gdyż był zbyt okrągły i nie mogliśmy znaleźć płaskiej powierzchni, trzeba było szukać ręcznie, ale była to fajna zabawa... z której zaczął wyłaniać się efekt końcowy - efekt WOW! ;)
Bez dwóch zdań - polecam Szczepana!, choć jako warsztat blacharsko-lakierniczy sporych rozmiarów, zajmujący się autami Toyoty i nie tylko, pewnie nie zajmie się każdym klientem z drobiazgiem jakim jest kilka rupieci motocykla - ale próbować warto ;) Szczepan Bednarz. Błażowa Dolna 340.
A u mnie wyszło jak wyszło... WOW!
Kiedy "karoseria" pojechała do malowania, my dłubaliśmy sukcesywnie dalej...
Przyszły nowe tarcze (wszystkie) i nowe śruby mocujące - nie czarne lecz srebrne, co zrobić, a i kształt tarcz troszkę inny od oryginału, ale wszystko to kwestia kasy...
Przyszły przewody hamulcowe w oplocie, kierownica oryginalnie (nie chrom tylko czarna, bo tak chciałem) nowe ciężarki kierownicy (też czarne, nie chrom, bo tak chciałem)...
Nowe tarcze sprzęgłowe i do przodu...
Zamysł kolorystyczny motocykla miał być inny - czarny w całości, bo i kask miał być czarny. Niestety przyszedł uszkodzony - ktoś "mu" dął w szczękę i uszkodził wlot powietrza, stąd decyzja o zmianie kolorystyki kasku, a co za tym idzie i całego motocykla. Firmę MOTOVIT, gdzie kupiłem kask polecam, fajny kontakt, byłem też u nich ze dwa razy, ich i moja cierpliwość przy wymianie tego kasku mogłaby przejść do historii, ale udało się - stałem się właścicielem oldskulowego kasku NEXX typ X.G100R Motordrome ZIELONY!
https://motovit.com.pl
Czasem, jak się coś (kogoś) rozbierze, to można się przestraszyć ;) Tak było i z plastikami (poklejonymi szpetnie) i dekielkami silnika, malowane sprayem. Wszystko trzeba było umyć, profesjonalnie pospawać plastiki (ich ceny na aukcjach są przesadą, stąd decyzja o ratowaniu czego się da), a gąbki wymienić na nowe - he, użyłem wyściółki do zabezpieczenia przewozu TV, mieli świetną, twardą gąbeczkę...
Skoro zabrałem się za wydech, napotkałem kolektor środkowy - sporej wagi puszka, a że moto leżało na lewym boku, to i tu lewą rurkę ktoś dospawał i posklejał. Wykonałem kilka sztuczek cyrkowych, by doprowadzić to do ładu, ale muszę przyznać, że za przeproszeniem, "z gówna", to można ulepić coś innego, ale to nadal będzie z....
Poszperałem, poczytałem i zakupiłem inny kolektor, nowy, lżejszy, ze znanej polskiej firmy produkującej wydechy - DOMINATOR.
https://dominator.pl/pl/p/-XJR-1200-DOWN-PIPE-1995-1998/1642