niedziela, 22 listopada 2020

Byłem trzeci... 02.06.2018

 Nie dało się długo czekać, rzut okiem na "portale sprzedażowe", jest, Tarnobrzeg...



Już na tym garażowisku wiedziałem, że ją kupię - tak przynajmniej po błysku w moim oku mówił Michał. Kompletna, z kilkoma usterkami, ale wystarczyło ją przyjechać do domu... Yamaha XJR 1200, rocznik 1997. W dniu 15.06.2018 była już ze mną... i nie tylko ;)

Drugi Jacek... 31.05.2018

 Ni z gruchy, ni z pietruchy, przyjeżdża na XJR 1300 Jacek...




sobota, 21 listopada 2020

Pierwszy Daniel... 23.03.2018

 Znalazł gdzieś ogłoszenie na "portalu sprzedażowym", Zagórz...

Jedziemy... paskudne zaciski hamulcowe w kolorze zielonym, wydech akcesoryjny, po odpaleniu kury uciekają, a cała wieś na równe nogi, na liczniku widnieje 300km/h, jazda testowa w moim wykonaniu to szaleństwo, szarpie dwójka, daje na koło, maszyna kompletna, w miarę na oko nie styrana, no i cena przyzwoita! Bierzemy busa i do przodu... jest u nas - Yamaha FZR 1000 Genesis, na ramie UltraBox, rocznik 1989.

"Fioletowej rakiety" już z nami nie ma... ;) a zmiana żarówek w motocyklu dodała klimatu i oglądaniom nie było końca...




Początek... rekonensans w terenie!

Potrafiłem jadąc przez miasto na rowerze zatrzymać "gościa" na FZR1000 i wypytać, co i jak... na rowerze ;)



Analizowaliśmy kolory, jeździliśmy po ludziach z Podkarpacia i oglądaliśmy ich "strupy" ;)

Początek... czytanie pisma!

Czas Covid'a przekłada się na dużo czasu wolnego, stąd pomysł by odgrzebać stare zdjęcia i ruszyć z projektem, który zaczął się w niedalekiej przeszłości. Temat będzie się tyczył YAMAHY, w różnym tego słowa znaczeniu, modelu, koloru, typu... aż sam jestem zdziwiony, w jak wielu miejscach ta marka pojawiała się w naszym codziennym życiu.

Zdjęcia będą nie tylko przedstawiać motocykl (motocykle), ale i ludzi z nimi związanych - przeważnie wszyscy są moimi znajomymi, bliskimi lub dalszymi, wręcz rodziną - gdyby komukolwiek zależało na tym, by jego osoby nie było na zdjęciach, wie gdzie mnie znaleźć, usunę z tego bloga, a zdjęcia będą życiowe, nie pozowane ... ;)

Jakoś w głowie zawsze miałem (i mam) motocykle typu Naked oraz Cafe Racer, gdzie po mojej Hondzie CBR600N marzył mi się motocykl o znacznie większej pojemności silnika. Były analizy, czytania pisma, nawadnianie organizmu, i tak w kółko... a cała historia zaczyna się początkiem 2018r.