wtorek, 22 grudnia 2020

Kask...

Zamysł kolorystyczny motocykla miał być inny - czarny w całości, bo i kask miał być czarny. Niestety przyszedł uszkodzony - ktoś "mu" dął w szczękę i uszkodził wlot powietrza, stąd decyzja o zmianie kolorystyki kasku, a co za tym idzie i całego motocykla. Firmę MOTOVIT, gdzie kupiłem kask polecam, fajny kontakt, byłem też u nich ze dwa razy, ich i moja cierpliwość przy wymianie tego kasku mogłaby przejść do historii, ale udało się - stałem się właścicielem oldskulowego kasku NEXX typ X.G100R Motordrome ZIELONY!

https://motovit.com.pl


Mycie...

Czasem, jak się coś (kogoś) rozbierze, to można się przestraszyć ;) Tak było i z plastikami (poklejonymi szpetnie) i dekielkami silnika, malowane sprayem. Wszystko trzeba było umyć, profesjonalnie pospawać plastiki (ich ceny na aukcjach są przesadą, stąd decyzja o ratowaniu czego się da), a gąbki wymienić na nowe - he, użyłem wyściółki do zabezpieczenia przewozu TV, mieli świetną, twardą gąbeczkę...








Kolektor środkowy...

 Skoro zabrałem się za wydech, napotkałem kolektor środkowy - sporej wagi puszka, a że moto leżało na lewym boku, to i tu lewą rurkę ktoś dospawał i posklejał. Wykonałem kilka sztuczek cyrkowych, by doprowadzić to do ładu, ale muszę przyznać, że za przeproszeniem, "z gówna", to można ulepić coś innego, ale to nadal będzie z....





Poszperałem, poczytałem i zakupiłem inny kolektor, nowy, lżejszy, ze znanej polskiej firmy produkującej wydechy - DOMINATOR.

https://dominator.pl/pl/p/-XJR-1200-DOWN-PIPE-1995-1998/1642

Zdjęcie jest ze strony producenta (za brak praw autorskich przepraszam). Firmę polecam, fajny kontakt, szybka przesyłka, produkt przyzwoity. Chciałem wprawdzie dogiąć jedną rurkę na wymiar, to się nie zgodzili - chronią swoją produkcję - ich rurki, ich wydechy więc nie ma co liczyć na coś więcej ;)

Wydech...

Przyszła jesienna słota, zima się zbliżała, sprzęty na pakę i do Marcina do dalszego demontażu...

Lubię klimat jego warsztatu, choć mój moto zaczął wyglądać jak dawca narządów...


Zabrałem się za rury wydechowe. Nie dość że poprzedni właściciel wyciął rureczki stanowiące rodzaj DBKillera, to moto pewnie kiedyś leżało na boku i rurę lewą ktoś misternie pospawał - fuuuuu ;)

Tak bez DBkillera...

A tak powinna wyglądać...

Kupiłem za jakieś drobne rurę, ale jak przyszła, to okazała się nie lepsza od mojej - miałem okazję do eksperymentów i nawet pozaglądania do środka...

  

 

Po wstępnych przymiarkach innych rur wiedziałem, że chcę by motocykl posiadał oryginale rury - projektanci i designerzy producenta to nie idioci i trzeba im przyznać, oryginały pasują tu jak ulał. Stąd już trzeba było wydać więcej, poczekać na przesyłkę z Holandii i przyszła, w świetnym stanie...

Amory...

Zaczęło się dalsze rozbieranie sprzęta i sukcesywna analiza, co z fantami robić dalej i przyszła kolej na amortyzatory tylne, które nie dość że były tak zastane, że regulacja nie była możliwa, to co tu gadać..

Amortyzatory otrzymały nowy olej, napompowano je gazem, wstawiono nowe zaworki, pomalowano sprężyny, wymieniono gumy mocujące, wypolerowano, dopieszczono, nasmarowano... piękna i solidna robota, stąd polecam bardzo wykonawcę!


środa, 25 listopada 2020

Drobne zmiany...

Przy motocyklu następowały z czasem drobne, choć znaczące zmiany. Na pierwszy ogień poszły śruby - poprzedni właściciel (lub jeszcze wcześniejsi) poszli w złoto, ja byłem przeciwny. Ale gdzie tu dostać śruby do motocykla ponad 20 letniego?



Z pomocą przyszła firma z USA, "MegaZIP", wysyłka, super kontakt, pięknie zrobiona strona internetowa na bazie interaktywnego katalogu części zamiennych. Reklamuję, polecam.
 


Polskim odpowiednikiem jest chyba https://yama-sklep.pl/ nie korzystałem, ale może warto?

Następnie temat poszedł w kierunku siedziska - było wygniecione i pęknięte, a już klarował mi się w głowie obraz motocykla. Polecam firmę WBLine Stobierna - obszywałem u nich dla GAZELI, tu też się spisali (piękna skóra, gąbka oczywiście nowa). Polecam, choć uprzedzam, że siedzenie to dla nich nie biznes - obszywają całe wnętrza aut i jak ktoś chce na wczoraj, to może się odbić od drzwi, cierpliwości...



 
Czerpałem inspiracje również z internetu, by mniej więcej nakreślić w WBLine, co chcę osiągnąć, a Oni już wiedzieli jak to zrobić...
 


Przymiarki wydechu...

Zaczęły się przymiarki i poszukiwanie własnej drogi, w miarę możliwości finansowych, ale z zachowaniem jednak tego, co producent przedstawia w wersji fabrycznej - moją maksymą jest jednak wprowadzanie delikatnych zmian, by charakter sprzętu nie uległ zupełnej przebudowie...


Z pomocą przyszedł też pewien "chiński" portal sprzedażowy ;)



Inspiracje...

Internet daje niesamowite możliwości podglądnięcia tego, co uzyskali inni. Szukałem inspiracji, niektóre tematy mnie ciekawiły, niektóre śmieszyły, inne były poza zasięgiem finansowym (koła szprychowe to koszt 10 tyś. zł)...

Poniższe zdjęcia (przedstawiają właśnie XJR1200/1300) nie są moje i mam nadzieję, że właściciele mnie nie przeklną... ;)